Sofia – …czy da się ją polubić?

Zanim dotarłem do bułgarskiej stolicy przeczytałem niejeden wpis na podróżniczych blogach, zajrzałem do niejednego przewodnika. Niemal za każdym razem Sofia przedstawiana była jako miasto niespecjalnie atrakcyjne, niewarte dłuższego pobytu. Czasami wręcz opisywane jako jedna z najbrzydszych i najmniej atrakcyjnych europejskich stolic. W mojej głowie wyrosło zatem wyobrażenie typowego postsowieckiego miasta, lekko chaotycznego, z niekoniecznie piękną i zadbaną zabudową…nie miałem wielkich oczekiwań. Może właśnie ten brak wygórowanych oczekiwań wpłynął na ostateczny odbiór miasta? Zapraszam na zwiedzanie…Continue reading Sofia – …czy da się ją polubić?

Bułgaria – to nie tylko Morze Czarne

Wczasy pracownicze w PRL w Bułgarii, Maluchem do Bułgarii, all-inclusive w Bułgarii, czarterem do Bułgarii…i tak dalej, i tak dalej. Nieodległa, bałkańska Bułgaria od dekad jest jednym z najpopularniejszych zagranicznych destynacji wśród Polaków. W zdecydowanej większości przypadków odwiedzający ten kraj trafiają na wschód, nad tamtejsze wybrzeże Morza Czarnego. Popularne kurorty jak Warna, Burgas, Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg przyciągają spragnionych słońca, piasku, morza i niewysokich cen turystów z Polski i nie tylko. Czy jednak poza…Continue reading Bułgaria – to nie tylko Morze Czarne

Baku nocą i pożegnanie Azerbejdżanu

Dni pobytu w Azerbejdżanie (i wcześniej w Gruzji) mijały nieubłaganie szybko. Tak też nastał ostatni wieczór w nadkaspijskiej metropolii. Tak na prawdę życie w mieście rozpoczyna się właśnie po zmroku. Robi się chłodniej, a więc przyjemnie, uruchamiane są licznie iluminacje, bulwar, place i ulice centrum wypełniają się mieszkańcami. Tłoczno robi się również w licznych barach, restauracjach i klubach. Najpopularniejszym wieczornym miejscem na spędzenie czasu jest oczywiście nadmorski bulwar. Niesamowitego uroku temu miejscu dodają niewątpliwie górujące…Continue reading Baku nocą i pożegnanie Azerbejdżanu

Kisz (Kiş) – Klimatyczny azerski koniec świata

Będąc w Szeki postanowiłem zrobić sobie krótką wycieczkę do miejscowości, a właściwie wioski, jeszcze bardziej klimatycznej i jeszcze bardziej oddalonej od wszelkich szlaków komunikacyjnych. Do miejsca, gdzie dalej są już tylko ośnieżone szczyty Kaukazu i przebiegająca gdzieś pomiędzy nimi granica z rosyjskim Dagestanem… Wieś Kisz (Kiş) oddalona jest od Szeki o około 8 kilometrów. Wizyta i krótki spacer jej ulicami same w sobie mogą być niemałą atrakcją. Dojazd nie powinien być jednak żadnym problemem, wystarczy…Continue reading Kisz (Kiş) – Klimatyczny azerski koniec świata